Maciek’s Notepad

Travel :: Na południe od Nashville

To jest taka homeopatia dla ziemi: robi sie różne preparaty, z łajna, innych rzeczy, żeby ziemi pomóc, żeby ją uzdrowić. Ja na przykład zajmuję się kryształami. Bierze się kryształy, najlepsze wulkaniczne, z Apalachów, ale w tutejszych rzekach też można znaleźć. Sciera się między szklanymi płytkami na pył, taką mąkę. Później biorę krowi róg, napełniam tym proszkiem, i wkładam w ziemię. Może tak parę miesięcy siedzieć w ziemi, choć trzeba mieć świadomość, że od pory dnia zależy, na ile to będzie skuteczne. To jest cosmic principle: rośliny są łącznikiem kosmosu z Ziemią: korzenie mają w ziemi, ale resztę ponad. Tak, że ziemia wieczorem zgarnia do siebie, a rano wydala. Ten kryształ można trzymać w słoiku i naświetlać od czasu do czasu.

Technology :: A Software Developer’s Take on Zeppelin Notebooks

I attempt to ensure that the experiment or prototyping notebooks I develop are safe to run in their entirety; the side effects should not destroy any previously created data. If a notebook writes out any data – and all experiment notebooks should save the results in some form – I write it under file name or Parquet key that is either derived from the experiment id or input parmeters, or is a GUID. Where possible, I try to make the notebooks deterministic. Wherever a random number generator is used, I always pass a constant seed in. This acts as an additional safeguard against accidental overwrite of previous results: if they do get overwritten, as long as nothing significant has changed in the notebook the new results will be the same.

Cooking :: Elegy to the Bliss

Someone I know – I won’t go into the details, in case US CBP scrapes the Internet for bits of incriminating information on individuals crossing the border – once took a small jar of the dough with him when traveling to the US. It was for a Polish friend who lived in rural Tennessee, and had to suffer what passes over there for bread. When filling in the customs declaration form, he neglected to declare the presence of lactobacilli colony in his baggage and thus managed to smuggle the starter. It then spread across many households in Oak Ridge area, and I would not be surprised if it is still in use in some form until this day.